Enrico Marini, po rewelacyjnym Batmanie: Mrocznym Księciu z bajki, powraca na polski rynek wydawniczy z kryminałem noir pod tytułem Noir Burlesque. Jak wypada nowe dzieło włoskiego twórcy? Zapraszamy do recenzji!
Rzecz dzieje się w latach pięćdziesiątych w Stanach Zjednoczonych. Slick powraca do miasta, by odnaleźć swoją dawną kochankę, burleskową tancerkę Caprice. Nie wie, że jego stara miłość jest zaręczona z szefem miejscowej mafii. Przez to nasz bohater popada w konflikt.
Marini stworzył bardzo klasyczny kryminał noir. Autor wykorzystał bardzo klasyczne motywy oraz tropy związane z tym gatunkiem, ale nadal czyta się go ze sporym zainteresowaniem. Slick jest byłym żołnierzem, biorących udział w II wojnie światowej, ale i także byłym przestępcą, znający środowisko mafijne od podszewki. Przez swoje uczucie do Caprice wpada w kolejne i kolejne kłopoty. Mamy tutaj oczywisty motyw femme fatale i wątek ten jest osią fabuły. Boli trochę to, że komiks kończy się w momencie dosyć dużego zwrotu akcji. Pozostaje czekać na kolejny tom.
To, co wyróżnia ten komiks na tle innych dzieł w klimacie noir, to niewątpliwie kreska Mariniego. Stworzył on komiks niezwykle zmysłowy, pełen erotycznego napięcia pomiędzy głównymi bohaterami, ale też przemocy. Marini zastosował w swoim komiksie ciekawy chwyt. Przez większośc komiksu posługuje się sepią, a gdzieniegdzie dodaje czerwone elementy, takie jak usta i włosy Caprice. Dzięki temu dodaje trochę onirycznego, czy nawet mistycznego wręcz, charakteru całości. Kapitalna rzecz!
Noir Burlesque jest sprawnie napisanym oraz zrealizowanym komiksem. Ciekawe, pełne napięcia erotycznego relacje naszych bohaterów, bardzo ładna i oryginalna kreska oraz przecudny klimat sprawiły, że czytelnik z pewnością będzie czekał na kolejny tom. Gorąco polecamy fanom historii kryminalnych w ciężkim, dusznym klimacie noir!
Śpijcie, kotki, czyli kolejna część wybitnego cyklu kryminalnego
Śpijcie, kotki, to czwarta część serii książek kryminalnych dwójki szwedzkich scenarzystów, Cilli i Rolfa Börjlindów. Jeśli czekacie na nowe powieści Horsta, Keplera, Cleeves czy innych ulubieńców, a jeszcze nie czytaliście powieści o Tomie Stiltonie i Olivii Rönning,...
Morderstwo przy Rue Morgue, czyli ćwiczenie pomysłowości
Morderstwo przy Rue Morgue Edgara Allana Poego uchodzi za pierwszy utwór detektywistyczny. Ukazał się w 1841 roku w czasopiśmie “Graham's Magazine”. Czym byłby świat literatury bez powieści kryminalnych?Głównym bohaterem jest Auguste Dupin, paryski detektyw, który...
Zbrodnia w Boże Narodzenie, czyli tradycji musi stać się zadość
Zbrodnia w Boże Narodzenie Mary Lou Longworth to kolejna książka z cyklu o przesympatycznym małżeństwie Antoine’a Verlaque’a (sędzia śledczy) i Marine Bonnet (prawniczka, która wykładała na uczelni). Oczywiście skoro jest kryminał, musi być i zbrodnia: tym razem...
Las w ciszy, czyli melancholijny i zaskakujący kryminał ze sztuką w roli głównej
Las w ciszy to debiut Móniki Subietas. Kryminał ze sztuką w tle, w którym przeszłość łączy się z teraźniejszością. W przypadku historii związanych ze sztuką wydaje się to być oczywiste, jednak ta powieść z trywialnością nie ma nic wspólnego. Bohaterami książki nie są...
Zima z kryminałem
Nic tak nie zmrozi i nie rozgrzeje krwi jak dobry kryminał! Zima to idealna pora roku (w sumie każda jest dobra, ale klimat wyjątkowo sprzyja) na śledzenie przebiegu książkowych morderstw i innych przestępstw. Dlatego rozpoczynamy cykl ZIMA Z KRYMINAŁEM. Będziemy...







0 komentarzy