Śpijcie, kotki, to czwarta część serii książek kryminalnych dwójki szwedzkich scenarzystów, Cilli i Rolfa Börjlindów. Jeśli czekacie na nowe powieści Horsta, Keplera, Cleeves czy innych ulubieńców, a jeszcze nie czytaliście powieści o Tomie Stiltonie i Olivii Rönning, to najwyższa pora. Po tej lekturze Wasza lista książek, na które czekacie, wydłuży się o kolejną serię. To zarówno zachęta, jak i przestroga. Dlaczego?
Przede wszystkim dlatego, że od cyklu trudno się oderwać. Wciągający styl, intrygujące fabuły, nietuzinkowe postaci i świetnie rozpisane dialogi to to, co charakteryzuje prozę Börjlindów. Jeśli spodziewasz się, że Tom i Olivia to komisarze policji, którzy rozwiązują kolejną sprawę krwistego morderstwa, to prawie masz rację. Kiedy poznajemy bohaterów, Tom jest bezdomny, a Olivia w trakcie szkoły policyjnej. Tym razem są już na innym etapie życiowym. Kryzys bezdomności minął, a Rönning przywdziała mundur i trafiła do zespołu śledczego. Powieść zaczyna się dość zagadkowo. Zamiast szwedzkiego krajobrazu, znajdujemy się w ciepłych krajach. Niemniej już po chwili wracamy do dobrze znanego z wcześniejszych części klimatu. Co się wydarzy?
W lesie zostaje znalezione ciało chłopca. Już samo to jest makabryczne, a ślady prowadzą do wstrząsających wydarzeń. Tak jak w poprzednich książkach z cyklu, zbrodnie przyprawiają o gęsią skórkę. Zdecydowanie nie jest to seria dla tych, którzy szukają lekkiego kryminału. Nie tylko pod kątem szkaradnych uczynków typów spod ciemnej gwiazdy, ale także ze względu na poruszane tematy społeczne: w tle mamy kryzys migracyjny, pedofilię, czerwony rynek… po lekturze zostaje sporo do przemyślenia!
Akcja, tak jak w poprzednich książkach, toczy się miarowym tempem, dostosowanym do fabuły. Autorzy są w tym mistrzami. Raz wolniej, raz szybciej – doskonale wiedzą, kiedy czytelnik potrzebuje chwili oddechu, a kiedy pragnie przewracać strony w tempie błyskawicy. Styl w ogóle budzi podziw. Typowy dla kryminałów, a jednak doprowadzony do perfekcji. Dialogi są przednie, widać duże doświadczenie w ich pisaniu. Nigdy nie jest za dużo albo za mało przemyśleń bohaterów, dostajemy to, co powinniśmy, czego jesteśmy ciekawi. Nieoczekiwane zwroty akcji są bardzo logiczne, ale na tyle zaskakujące, że trudno jest się domyślić, co się wydarzy.
Całe szczęście dzisiaj premiera kolejnej części, Gangreny, bo trudno by się czekało!
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️
Spotkanie z Piotrem Borlikiem
Już 19 stycznia premiera książki Incydent Piotra Borlika. Tymczasem zapraszamy na spotkanie autorskie, które współorganizujemy z Autorami książek w obiektywie oraz wydawnictwem Prószyński.Spotkanie odbędzie się online 17 stycznia o godzinie 19:00. Transmisja na...
Morderstwo przy Rue Morgue, czyli ćwiczenie pomysłowości
Morderstwo przy Rue Morgue Edgara Allana Poego uchodzi za pierwszy utwór detektywistyczny. Ukazał się w 1841 roku w czasopiśmie “Graham's Magazine”. Czym byłby świat literatury bez powieści kryminalnych?Głównym bohaterem jest Auguste Dupin, paryski detektyw, który...
Zbrodnia w Boże Narodzenie, czyli tradycji musi stać się zadość
Zbrodnia w Boże Narodzenie Mary Lou Longworth to kolejna książka z cyklu o przesympatycznym małżeństwie Antoine’a Verlaque’a (sędzia śledczy) i Marine Bonnet (prawniczka, która wykładała na uczelni). Oczywiście skoro jest kryminał, musi być i zbrodnia: tym razem...
Las w ciszy, czyli melancholijny i zaskakujący kryminał ze sztuką w roli głównej
Las w ciszy to debiut Móniki Subietas. Kryminał ze sztuką w tle, w którym przeszłość łączy się z teraźniejszością. W przypadku historii związanych ze sztuką wydaje się to być oczywiste, jednak ta powieść z trywialnością nie ma nic wspólnego. Bohaterami książki nie są...
Zima z kryminałem
Nic tak nie zmrozi i nie rozgrzeje krwi jak dobry kryminał! Zima to idealna pora roku (w sumie każda jest dobra, ale klimat wyjątkowo sprzyja) na śledzenie przebiegu książkowych morderstw i innych przestępstw. Dlatego rozpoczynamy cykl ZIMA Z KRYMINAŁEM. Będziemy...







0 komentarzy