Prometeusz i puszka Pandory to kolejny tom w cyklu Świat Mitów pod naukową opieką Luca Ferry. Ten francuski pomysłodawca serii jest filozofem i publicystą, przez lata zajmował się francuską oświatą. Ten absolwent Sorbony napisał ponad 30 książek, a jego twórczość była wielokrotnie nagradzana, zdobył na przykład Prix Médicis essai (jej laureatami są między innymi: Julian Barnes, Joan Didion, Karl Ove Knausgård). Spojrzenie na mity, które prezentuje w serii Świat Mitów, jest często zupełnie odmienne od tego, do jakiego jesteśmy przyzwyczajeni, mity znając albo ze szkolnych ławek albo popularnych filmów. Autor tymczasem pokazuje, że te starożytne opowieści stanowią nurt, który może być wiecznie żywy. I jako taki stale podlega reinterpretacji.
Współczesne i bardzo ciekawe spojrzenie na historię o Prometeuszu i Pandorze zaprezentowała ostatnio Natalie Hayes, również pokazując, jak ogromny potencjał drzemie w mitach i jak dużo może zmienić w naszym ich postrzeganiu zagłębienie się w różnorodnych wersjach powszechnie znanych przekazów.
W Prometeuszu i puszce Pandory scenariusz (za który odpowiada Clotilde Bruneau) skupia się przede wszystkim na historii Prometeusza i karze za jego uczynki. Przypomnę ją pokrótce: bogowie zapanowali nad chaosem. Koniec wojny oznacza pokój i spokój, a także… nudę! Prometeusz ma stworzyć ludzi i zwierzęta, aby zapewnić rozrywkę nieśmiertelnym (bycie sposobem na zabicie nudy brzmi fajnie, prawda?). Dary, jakimi obdarzył Prometeusz ludzi, sprawiły, że bogowie ukarali nie tylko twórcę, ale i jego dzieło. Ludzie byli na dobrej drodze, aby uznać się za równych bogów (są twórcami, mają własną mowę, potrafią samodzielnie myśleć), dlatego Zeus zsyła na nich choroby, lęki i inne zmartwienia. W tej opowieści Pandora jest postacią, która ma za zadanie przywrócić kosmiczny porządek właśnie poprzez przekazanie wątpliwych boskich darów dla ludzi, jakimi są trudny życia. Miało to uchronić stworzony przez bogów ład, a jednocześnie sprawiło, że ludzie zaczęli prowadzić wojny. Mit ten opowiada o stworzeniu człowieka, jego odmienności od zwierząt i bogów, ale też jego miejscu w świecie: jak działania ludzi i jego możliwości wpływają na otoczenie? Opowiada też o wolności działania i myślenia – oraz o tego potencjalnych skutkach dla rzeczywistości.
Pandora została w tej wersji mitu potraktowana bardzo przedmiotowo, właściwie nie pokazano jej ludzkiej twarzy, wątpliwości, a skupiono się na jej symbolice i roli, jaką odegrała. Głównym bohaterem jest Prometeusz i to jego ambicje, cele i charakter możemy poznać najbardziej. Ten posągowy bohater w komiksowej wersji staje się postacią, którą łatwiej zrozumieć. Przede wszystkim warto zwrócić uwagę na świetnie ukazane złożone relacje pomiędzy nim, jego rodziną i bogami oraz wplecione w to popędy. Dzięki temu opowieść staje się o wiele bardziej barwna, bardziej żywa niż pompatycznie opisane historie, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Jednocześnie to właśnie charaktery i powiązania postaci są siłą napędową wydarzeń.
Ilustracje nie odbiegają jakością i stylem od poprzednich części cyklu. Ciepła kolorystyka i realistyczna kreska z delikatnym cieniowaniem idealnie sprawdza się, aby tchnąć nowe życie w pozornie zmurszałą historię.
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️







0 komentarzy