Zażarte starcie. Superman kontra Meshi, czyli skąd Człowiek ze stali czerpie energię

utworzone przez | maj 9, 2024 | Recenzja

Jeśli sądzisz, że wiesz wszystko o Supermanie, jednym z najważniejszych ikon wydawnictwa DC Comics, to się możesz mocno zaskoczyć, gdy sięgniesz po mangę Zażarte starcie. Superman kontra Meshi (scenariusz: Satoshi Miyagawa, rysunki: Kai Kitagou).

Po ciężkich walkach o losy świata i uratowaniu go od zagłady Człowiek ze stali szuka chwili wytchnienia oraz regeneracji. Możliwość tę znalazł w japońskiej kuchni, której, jak się okazuje jest ogromnym fanem. Każdą wolną chwilę wykorzystuje, aby wybrać się do Kraju Kwitnącej Wiśni i odkryć nowe specjały. 

Znamy Supermana jako bohatera walczącego z ziemskimi wrogami czy kosmicznymi najeźdźcami. Ale okazuje się w Superman kontra Meshi największym wrogiem Clarka Kenta nie okazuje się Darkside czy Mongul, ale… czas. Każdą wolną chwilę pomiędzy walkami albo podczas przerwy na lunch w redakcji Daily Planet wykorzystuje, aby kosztować dania kuchni japońskiej. Większość z rozdziałów jest poniekąd walką Supermana z czasem – czy w wyznaczonym terminie uda mu się zjeść i wrócić do biura.

Jak można się domyślić, całość jest przedstawiona w komediowym sznycie. Sporo tutaj kreatywnej zabawy oraz próby przedstawienia Supermana w zupełnie nowej odsłonie. Trzeba to docenić!

Nie polecam czytania mangi przy pustym żołądku. A jeśli jesteście najedzeni, to bardzo szybko najdzie Was ochota, by coś przekąsić. Każdy z rozdziałów jest przedstawiony jako walka Supermana z jakąś japońską potrawą. Jedzenie opisane jest w bardzo sugestywny sposób. Możemy bez trudu wyobrazić sobie zapach oraz smak. Po lekturze mangi miałem przez kilka dni nieodpartą ochotę, aby pójść w ślady superbohatera! 

Scenarzysta bardzo dobrze oddaje fascynację Kenta Japonią. Każdą wolną chwilę poświęca na studiowaniu potraw. Analizuje, planuje z dłuższym wyprzedzeniem, co chciałby skosztować. Przy okazji autor doskonale pokazuje, jak funkcjonuje japoński street food i na co laik powinien zwrócić uwagę, by dobrze i zdrowo zjeść. Motyw ten może być bardzo atrakcyjny dla osób, którzy fascynują się szeroko rozumianą japońską kulturą. 

Warstwa wizualna jest bardzo dobra. Kai Kitagou doskonale odwzorowuje japońskie kuchenne specjały. Widać, że poświęcił temu sporo uwagi, aby jak najbardziej apetycznie przedstawić jednego z dwóch głównych bohaterów mangi. Bardzo dobrze narysowany jest Superman, który kosztuje jedzenie. Widać, że jest to dla niego wyjątkowe przeżycie. 

Zażarte starcie. Superman kontra Meshi Satoshi Miyagawa i Kai Kitagou jest niezwykle oryginalnym dziełem. Pokazuje znanego Supermana w zupełnie nowej odsłonie, przy okazji przybliżając czytelnikowi japoński folklor kulinarny. Niezwykle zabawna, doskonale narysowana i opowiedziana historia. Gorąco polecamy. Smacznego!

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarzy recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This