maj 9, 2023

Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi, czyli Gwiezdne wojny dla młodszych czytelników

logo googleDodaj naszą stronę do źródeł Google News

Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi autorstwa Shimy Shinya, Justina Irelanda i Mizuki Sakakibara to kolejna manga wydana przez wydawnictwo Story House Egmont z tegoż uniwersum. Jak wypada nowa historia osadzona wiele wieków wstecz przed sagą Skywalkerów? Zapraszamy do recenzji!

Po wydarzeniach związanych z Wielką Katastrofą Nadprzestrzenną spora część mieszkańców galaktyki musi znaleźć nowy dom. Jednym z takich miejsc jest planeta Banchii znajdująca się na Zewnętrznych Rubieżach. Do pomocy w ulokowaniu uchodźców została oddelegowana młoda rycerz Jedi Lily Tora-Asji wraz ze swoim mistrzem Arkoffem z rasy Wookieech. Obaj rycerze, oprócz zajmowania się nowo przybyłymi na planecie, opiekują się także padawanami z miejscowej Świątyni Jedi. Niestety, wraz z ich przybyciem na planecie zaczyna panoszyć się Ciemna Strona Mocy.

Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi rozbudowuje kanon Gwiezdnych wojen o nowe wydarzenia związanych ze złotym okresem rycerzy Jedi. Manga skierowana jest do zdecydowanie młodszego odbiorcy. Główną osią fabularną są zmagania niedoświadczonej Tory-Asji i młodych padawanów z problemami, jakie zastali na planecie Banchii. Komiks potrafi wciągnąć! Scenarzyści bardzo umiejętnie dawkują nam kolejne informacje na temat głównej intrygi. Choć nie ma w tym tytule zbyt dużo głębi, wydaje się, że młody czytelnik odnajdzie coś dla siebie. Przede wszystkim będą mieć okazję do poznania bardzo znanego i ciekawego uniwersum, jakim niewątpliwie są Gwiezdne wojny. Mogą też łatwo utożsamić się z głównymi bohaterami. Są w końcu młodzi, niedoświadczeni i stoją przed obliczem wielkiego, śmiertelnego zagrożenia. Na podstawie ich przygód można wyciągnąć wnioski na temat odpowiedzialności za siebie i innych.

Warstwa wizualna jest bardzo klasyczna i standardowa. Sakakibara nie wybija się ponad przeciętność, ale nie przeszkadza w śledzeniu fabuły. 

Star Wars. Wielka Republika. Na skraju równowagi to kolejny, udany (choć nie aż tak bardzo jak historia księżniczki Lei) dziełem z tego uniwersum. Manga zdecydowanie jest bardziej skierowana do młodszego odbiorcy. Dorosły fan Gwiezdnych wojen raczej nie będzie miał czego szukać w tym tytule. Choć jak to w życiu bywa, i tak będzie zainteresowany tym, jak losy Lily Tory-Asji i jej ekipy dalej się potoczą. 

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 Komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *