Giant, czyli opowieść ze stalową belką w tle

utworzone przez | cze 27, 2022 | Recenzja

Kto nie kojarzy zdjęcia z Manhattanu lat trzydziestych,
które przedstawia budowlańców jedzących śniadanie na wiszącej w przestworzach stalowej belce? Był to czas, kiedy nie tylko powstawały najsłynniejsze wieżowce, ale także gdy kryzys ekonomiczny dotknął Amerykę i Europę. Ludzie migrowali w poszukiwaniu lepszego zarobku, a do Nowego Jorku przybywali między innymi Irlandczycy, a każdy z nich przywoził własną historię.

Pierwsze zdanie

 

O, muszę Wam coś opowiedzieć… Wczoraj, po zejściu z anteny, poszedłem zobaczyć plac budowy naszego nowego studio… udało mi się zagadać z robotnikami…

 

Giant, Mikaël

Pewnego dnia na budowie posadę nitownika otrzymuje gadatliwy chudzielec. Zajmuje miejsce pracownika, który niedawno zmarł. Otrzymuje jego narzędzia pracy, a resztę (wraz ze wsparciem finansowym) ma wysłać do domu Giant. Tytułowy bohater to człowiek tajemniczy, słynący z wielkiej postury i zaciętego milczenia. Pewnego dnia ratuje przed upadkiem nowego współpracownika i tak, powoli, rodzi się przyjaźń burkliwego wielkoluda z gadatliwym chudzielcem. 

Jednym z sekretów, które skrywa Giant, jest korespondencja z wdową po wspomnianym współpracowniku. Postanawia wysyłać jej pieniądze ze swojej wypłaty i podszywa się pod zmarłego małżonka, ukrywając jego śmierć. Oszustwo w dobrej wierze wyjdzie na jaw, ale do tego czasu czerpie on przyjemność z pozornej więzi.

W tym czasie wiele się dzieje. Przyjaźń Gianta i Dana zacieśnia się, a my coraz więcej dowiadujemy się o życiu irlandzkich imigrantów. O ich tęsknocie (albo nie) za ojczyzną i rodziną, podtrzymywaniu tradycji z dala od domu, problemach, z jakimi się stykają. Nowy Jork lat trzydziestych nabiera barw. Mikaël pięknie charakteryzuje nastrój tamtych czasów, wraz z jego radościami i smutkami, tak zupełnie odmiennymi od współczesnych, chociaż jednocześnie uniwersalnymi.

Tło polityczno-społeczne to jedna warstwa opowieści. Drugą są wewnętrzne światy bohaterów. W pewnym momencie dowiadujemy się, jakie tajemnice skrywa Giant. Dzięki temu domyślamy się, co skłoniło go do ukrycia przed wdową śmieci jej męża. Co z tego wyniknie? O tym czytelnik sam musi się przekonać. Gorąco polecamy!

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania komiksu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This