Festiwal, czyli o kuriozalności polityki

utworzone przez | wrz 8, 2023 | Recenzja

Festiwal jest kolejnym komiksem Jacka Świdzińskiego, autora takich tytułów jak: Zdarzenie 1908 oraz Powstanie filmu narodowego. Tym razem opowiada o jednym z najbardziej osobliwych przedsięwzięć Polski Ludowej, czyli Festiwalu Młodzieży z 1955 roku, gdy młodzież z całego świata przyjechała do Warszawy podziwiać socjalizm w rozkwicie. Co wynikło ze spotkania Polaków z innymi narodowościami? Zapraszamy do recenzji!

Historia jest opowiedziana z kilku perspektyw. Bohaterowie biorą czynny i aktywny udział w festiwalu, szukają drugiej połówki wśród zagranicznych gości, korzystają z okazji, by zrobić komuś psikusa, a nawet po prostu pracują lub szukają inspiracji. Wszystkie mikrofabuły łączą się i przenikają, by pokazać, jakim wydarzeniem był Festiwal Młodzieży z 1955 roku.

Cały komiks opiera się na kłamstwie. A kłamią tutaj wszyscy. Spora część Polaków udaje obcokrajowców, by czuć się lepiej. Ponadto władze komunistyczne próbują pokazać innym narodowościom, że socjalizm jako taki ma sens. Obcokrajowcy natomiast udają, że nie widzą Warszawy w ruinie i podziwiają, jak pięknie i organicznie rośnie władza proletariacka. To tylko kilka przykładów.

Lecz koniec końców prawda wychodzi na jaw. Okazuje się, że piękna dziewczyna nie jest Francuską, lecz biedną Polką. Inni przypisują sobie zasługi, by stać się kimś ważnym na Festiwalu. A nasi zagraniczni goście nie są tak sympatyczni, jak na pierwszy rzut oka można by było wywnioskować.  

W swym komiksie Świdziński obnażył niezdarność propagandową władz komunistycznych, ale też przedstawia prawdy o nas samych. W pewnym momencie prawie dochodzi do linczu na bezbronnym turyście. Autor pokazuje, jak przez odcięcie od Zachodu Polacy zaczęli stereotypowo patrzeć na świat. Najbardziej jaskrawy moment w fabule to ten, gdy pewna grupa sprawdzała, czy czarnoskóra osoba jest na pewno czarna. Świdziński bardzo sprawnie pokazuje mechanizmy oraz zależności społeczne obecnie nie tylko w Polsce Ludowej, ale też w dzisiaj. Wszystko to jest okraszone bardzo subtelnym i wyszukanym humorem.

Podobnie jak w innych dziełach Świdzińskiego kreska jest prosta, ale nie prostacka, dająca sporo przestrzeni na własne domysły oraz interpretacje. Chociaż na pierwszy rzut oka ilustracje mogą nie wydawać się atrakcyjne, stanowią one integralną częścią doznania i są wartością samą w sobie. 

Festiwal Jacka Świdzińskiego jest bardzo udanym oraz interesującym dziełem. Pokazuje nie tylko absurdalność pomysłu organizacji Festiwalu Młodzieży z 1955 roku, ale także ukazuje naturę nas samych. Świdziński doskonale to pokazuje. Gorąco polecamy!

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

1 komentarz

  1. To festiwal odbyl sie w 1953 roku i byl kuriozalnym przedsiewzieciem? Dziwne…

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This