Dwie i pół duszy. Folk noir, czyli jak czytelnik może przyglądać się w tafli jeziora wnętrzu człowieczeństwa

utworzone przez | sie 17, 2023 | Recenzja, Spiżarnia mola

Czy horror może być przepięknie napisany? Chociaż nie sposób określić, jaki dokładnie gatunek prezentuje książka Dwie i pół duszy. Folk noir Justyny Hankus, już po kilku pierwszych zdaniach można na to pytanie odpowiedzieć: “Oczywiście!”. Eklektyczna proza autorki zdecydowanie ma w sobie coś dla wielbicieli Stephena Kinga. Choćby mrok, który wychodzi z lasu i pochłania ludzkie dusze. “Kto, kto? Ja tam za rękę nikogo nie złapała. Ale wiadomo, kto. Czarny diabeł – zło ludzkie, wstrętne, fałszywe. Wieczne. Zawsze takie samo”. – Te słowa starej Mutkowej, sąsiadki głównych bohaterów, dobrze podsumowują wszechobecną w tej książce inspiracji słowiańskim folklorem w jego mrocznej odsłonie. Znajdziemy tutaj także coś dla fanów realizmu magicznego. Rzeczywistość, jaką znamy, przeplata się z istotami i zdarzeniami rodem z ludowych przypowieści.

Przytoczone wyżej stwierdzenie starej kobiety mówi o książce o wiele więcej niż tylko skojarzenie z twórczością amerykańskiego pisarza. Pokazuje też dążenie do zuniwersalizowania opowieści niczym w baśni. I trochę też tę książkę tak się czyta: bohaterowie nie są wielowymiarowe, nie jest to książka skupiona na psychologii postaci, są oni raczej jak kule bilardowe: ich wzajemne oddziaływanie na siebie popycha akcję do przodu, same będąc pchane przez inne siły. Losy ludzkie plączą się, rzadko się ze sobą splątując na dobre.

Uniwersalizm historii z udziałem Kusych polega też na pozbawieniu opowieści antropocentryzmu. W tym świecie człowiek nie odgrywa najważniejszej roli, jego działania nie są jedyną siłą, jaka pcha wydarzenia do przodu. Pewne moce są wręcz silniejsze od woli najbardziej zawziętej bohaterki.

Sama historia jest wciągająca jak bagno,wręcz sensacyjna. Większość akcji rozgrywa się w latach sześćdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Nielinearny sposób opowiadania oraz brak dążenia do szczegółowego odzwierciedlenia ówczesnych realiów pogłębiają klimat baśniowości i odrzeczywistnienia. Dzięki temu czytelnik otrzymał do ręki historię nie tyle bardziej uniwersalną, co pokazującą czas jako osobnego bohatera, który także przechodzi metamorfozy i niezależny od człowieka.

Czytelnicy, którzy po wartko płynącej akcji spodziewaliby się kulminacji niezwykłych wydarzeń będą zawiedzeni. Zakończenie nie przyspiesza akcji serca, nie wstrząsa i nie wzrusza bardziej, niż reszta książki. Można by nawet rzec, że pod kątem emocji jest to bardzo jałowe pole. Niemniej pod kątem intelektualnym i sprowokowania do rozmyślań nad wcześniejszą historią i poruszoną problematyką jest jak najbardziej smakowitym kąskiem. Szare komórki będą zadowolone!

Dwie i pół duszy. Folklor noir Justyny Hankus to proza dla wielbicieli horrorów, wątków słowiańskich i językowych smakoszy. Ten, kto ma ochotę porozmyślać nad strukturą historii i analizować byt pod kątem innym niż wszechobecna ostatnio psychika postaci również znajdzie coś dla siebie.  Ba! Także wielbiciele kryminałów także będą zadowoleni. Bardzo ciekawe i świeże spojrzenie na literaturę. Być może dlatego, że autorka nie bała się wyjść ze schematów, szalenie ryzykowny eklektyzm bardzo dobrze się sprawdził. Gorąco polecam.

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Najciekawsze premiery książkowe września, część druga

Część pierwszaSzybko, coraz szybciej. Jak postęp technologiczny zostawia nas w tyle i co możemy z tym zrobić, Azeem AzharPytanie, czy (lub: jak szybko) sztuczna inteligencja przejmie kontrolę nad naszą cywilizacją, coraz częściej na poważnie zaprząta nam głowy. Oto...

Najciekawsze premiery książkowe września, część pierwsza

Wydawnictwa powoli wracają z wakacji. Niektóre przygotowały cały stos interesujących tytułów. Wrzesień w ogóle przyniesie nam wiele ciekawych nowości. Ale spieszmy się czytać, bo tak szybko przychodzą! W kolejnym miesiącu premier będzie więcej niż grzybów po deszczu....

Marsz, czyli o największych demonstracjach w PRL

30 lipca 1981 roku w Polsce Ludowej odbyły się tak zwane marsze głodowe. Był to wyraz sprzeciwu społeczeństwa na politykę władz komunistycznych. W kraju brakowało żywności oraz produktów pierwszej potrzeby. Wprowadzono system kartkowy, który nie polepszył egzystencji...

Cudotwórca, czyli gdy religia przyprawia o dreszcze grozy

Cudotwórca jest projektem André Oliveira, który zaprosił siedmiu utalentowanych portugalskich rysowników komiksowych, by połączyli swe siły i stworzyli jedno wspólne dzieło. Tymi rysownikami są: Jorge Coelho, André Caetano, Filipe Andrade, Nuno Plati, Ricardo Cabral,...

Kosmos, czyli alternatywna historia pierwszego lądowania na Księżycu

20 lipca 1969 roku Neil Armstrong jako pierwszy człowiek postawił stopę na Księżycu. Było to jedno z szczytowych osiągnięć ludzkości i otwarcie furtki na podbój kosmosu w przyszłości. A co by było, gdyby się okazało, że Armstrong nie był pierwszy i wyprzedzili go...

Twarz, czyli między ekstrawagancją a kanonem

Twarz jest komiksem Petera Milligana oraz Duncana Fegredo, wydanym pierwotnie przez DC Vertigo (w Polsce przez timof comics). Mimo, że od premiery minęło prawie 30 lat (pierwotnie został wydany w 1995 roku) to komiks nic nie stracił na swojej aktualności. Dlaczego?...

Izuna, czyli powrót do świata Szkarłatnych Obłoków

Pod koniec lipca wydawnictwo Lost in Time wydaje Izunę autorstwa Saverio Tenuty oraz osób, które zaprosił do współpracy, czyli scenarzystę Bruno Letizia oraz rysowniczkę Caritę Lupattelli. Niestety kilka dni po premierze tego tomu w Polsce, 3 sierpnia, w wieku 54 w...

IHS. In Hollandia Suburbia, czyli katastrofa albo nadzieja

IHS. In Hollandia Suburbia Guido van Driel jest komiksem opowiadającym o dochodzeniu Harry’ego Kleijna. Dotyczy śmierci młodego członka kapeli IHS w małym miasteczku. Jak to zwykle bywa w opowieściach: skrywającym swoje tajemnice. Zaciekawieni? To zapraszamy do...

Poszukiwacze z Drzewoświata, czyli przepięknie i archetypicznie

Poszukiwacze z Drzewoświata to komiksowa adaptacja książki Laurenta Geneforta. Za to dzieło, wydane przez wydawnictwo Lost in Time, odpowiada sam autor oryginału oraz Alexandre Rostorcelli. Jak wypada kolejny frankofon z katalogu tego wydawnictwa? Zapraszamy do...

Lekcje aktorstwa, czyli niepokojący komiks o kondycji współczesnego człowieka

Nick Drnaso powraca z nowym komiksem! Tym razem Drnaso opowiada o grupce ludzi, chcących oderwać się od szarej rzeczywistości za pomocą lekcji aktorstwa. Każdy z nich ma swoje własne problemy oraz demony, które wychodzą na światło dzienne podczas nauk.Autor stworzył...
Share This