Agla. Alef czyli świat, który utknął w metamorfozie

utworzone przez | cze 11, 2022 | Recenzja

Agla. Alef została napisana, aby czytanie było radością, dla osób, które lubią czytać. Radek Rak podkreśla, że czytanie bez przyjemności byłoby jałowe. A także zwraca uwagę, że to książka o wolności i jej znajdowaniu. O niezwykłych przeobrażeniach i tajemnicach przyrody które mieszczą się w świecie na tyle małym, by można go było zamknąć w dłoni, i na tyle wielkim, by nie móc go do końca zrozumieć. Jedno i drugie nie stoi na przeszkodzie, by się tymi światami zachwycać (cytat z listu Radka Raka do czytelników).

Pierwsze zdanie

Na Brackiej padał deszcz i ku rozczarowaniu Sofji Kluk nie zanosiło się na to, że tego dnia ktokolwiek zginie.

Agla. Alef, Radek Rak

Radek Rak zaprasza nas do świata, który jest podobny do naszego, ale inny. Który utknął w metamorfozie, ale nie przeszkadza to bohaterom powieści w rozwoju i wydobywaniu się z tego, co w ich rzeczywistości zastygło. Jeśli jest to historia o wolności wewnętrznej, to też o tym, że aby ją mieć, trzeba być upartym i ponosić tego konsekwencje (choć reperkusje swojego postępowania odczuje każdy, także ten, kto chciałby, a nie działa, wycofuje się w pół kroku, gdy coś mógłby zmienić) i systemowego zniewolenia (nad mieszkańcami tej onirycznej rzeczywistości czuwa mroczny, budzący grozę Urząd Bezpieczeństwa). 

Świat nastolatki, a właśnie nią w tym przetworzonym naszym-nie-naszym Tybil/Krakowie (który jest też trochę orwellowski, a trochę też schulzowski, znajdziemy nawet i Sienkiewicza, a jeśli zechcemy poszukać innych odniesień, zrobimy to bez problemu – jest ich sporo) jest główna postać, Sofja Kluk, to świat osamotnienia, niepewności dojrzewania, pierwszych seksualnych uniesień. Autor nie rozpieszcza naszej bohaterki, stawia przed nią kolejne wyzwania i traktuje wręcz okropnie, odzierając z ostatnich bastionów bezpieczeństwa, zmusza do rozpaczy i przeżywania niejednej tragedii. Klasycznie wręcz z trudności tych rodzi się najprawdziwsza bohaterka, tak potrzebna w fantastycznej powieści. Warto zwrócić uwagę, że cechy charakteru, które pozwoliły jej zmi erzyć się z przeciwnościami losu, mogły rozwinąć się dzięki czułej opiece ojca i bezpiecznemu otoczeniu, w którym przebywała. Przynajmniej takie było, póki rodzic czuwał nad jej losem. Sofja Kluk dotychczas żyła w świecie swojej klasy, który jest przerażająco hierarchiczny, zimny i dwulicowy (Radek Rak podkreśla, że nie jest to powieść o klasowości, ale aspekt ten jest ciekawy pod kątem dojrzewania Sofji). W związku z tym przynależni do niej szczęśliwcy żyją z klapkami na oczach, nie dostrzegając pracy innych i traktując ich przedmiotowo. Pokazuje też, jak przynależność do warstwy społecznej wyższej lub niższej rangi wpływa nie tylko na charakter postaci, ale także sposób, w jaki się on ukazuje światu i jakie są tego skutki. Dopiero w momencie, gdy traci ochronę swoich opiekunów może tę prawdę dostrzec w pełni. I w pewien, zupełnie inny sposób, być wolną.

Tak jak Radek Rak pisze obrazami, tak Igor Myszkiewicz opowiada rysunkami, dodając historii o Sofji Kluk dodatkowego sznytu. Autor ilustracji znany jest szerzej jako autor komiksów (na przykład Kryzys Wieku), i licznych ilustracji książek czy gier fabularnych. pełni także funkcję kustosza i plastyka zielonogórskiego Muzeum Ziemi Lubuskiej. Opowieść jest wystarczająco piękna, aby w pełni uszczęśliwić czytelnika. Decyzja, aby powieść okrasić jeszcze przepysznymi rysunkami, świadczy tylko o tym, że wydawcy i autorzy chcieli tą książką czytelników rozpieścić. Udało się! Gorąco polecamy.

Wydawnictwu Powergraph serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This