Trzecie oko – Akt I. Miasto Świateł, czyli bełkot czy pretekst do rozważań iście filozoficznych

utworzone przez | paź 6, 2023 | Recenzja

Trzecie oko – Akt I. Miasto Świateł Oliviera Ledroita jest jednym z najoryginalniejszych komiksów z jakim miałem dotychczas do czynienia. Dlaczego? Zapraszamy do recenzji!

Współczesność. Mickaël Alphange, młody witrażysta, poprzez działanie narkotyków otwiera swoje trzecie oko. Nowe zdolności zwiększają jego zdolności synestezji oraz pozwalają widzieć i czuć aury innych ludzi. Podczas spaceru po Paryżu zostaje zaatakowany przez świetlistych demonów. Na szczęście udaje mu się uciec z opresji. Wydarzenie to popycha go do tego, aby lepiej nauczyć się korzystać ze swoich nowych umiejętności.

Olivier Ledroit stworzył jeden z najoryginalniejszych komiksów. Udało mu się połączyć elementy nauki, transcendentalne oraz magiczne, tworząc niesamowity miks różnorakich motywów oraz filozoficznych rozważań. Dla niektórych komiks  Ledroita może być nic nie wnoszącym bełkotem, ale pod tą warstwą fabularną kryje się bardzo dogłębnie przemyślana oraz doskonale zrealizowana fabuła. 

Autor stworzył klasyczny komiks drogi,. Nasz protagonista zdobywa moce, popada w kłopoty, a potem uczy się doskonalić swój talent, by stawić czoła złu.To, jak Ledroit przeplata poszczególne wątki, jak buduje napięcie delikatnego niepokoju oraz fascynacji jest po prostu mistrzowskie. Lecz fabuła ta jest tylko pretekstem. 

To, co jeszcze wybija się ponad przeciętność, to na pewno warstwa wizualna.  Kreska jest niezwykle klimatyczna, oniryczna oraz przyciągająca. W komiksowej wersji Paryża praktycznie cały czas pada deszcz. Autor doskonale pokazuje świat metafizyczny, który jest pełen różnorodnych barw, kolorów, odcieni oraz dziwnych kształtów. Wszystko to sprawia, że Trzecie oko jest dziełem jedynym w swoim rodzaju. 

Trzecie oko – Akt I. Miasto Świateł Oliviera Ledroita jest doświadczeniem jedynym w swoim rodzaju, o którym naprawdę trudno jest pisać. Ilość motywów, poziom zagmatwania, na pierwszy rzut oka prostej fabuły, sprawia, że album ten pochłania i nie pozwala od siebie oderwać. Nie jest to proste dzieło, dla niektórych może być zbyt pretensjonalny, ale w mojej opinii jest to jeden z najważniejszych komiksów, jaki pojawił się w tym roku na polskim rynku. Gorąco polecamy!

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share This