Cierpliwy pies to komiksowy debiut Pawła Paradowskiego. Autor przedzierzgnął swoje afrykańskie doświadczenia w pełen emocji i głębi komiks. Chociaż można się pokusić o stwierdzenie, że główny bohater jest alter ego pisarza, to empatyczny fikołek, jaki ten musiał wywinąć, jest dość niesztampowy.
Tak naprawdę główną opowieścią jest historia Clarissy, kobiety, której historia zaczyna się w małej wiosce na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Trudno to nazwać sielanką. Przeżyte nieszczęścia i poszukiwanie lepszego życia tylko chwilowo zapewniają bezpieczną przystań czy chwilowy oddech. Wydaje się, że reszta jej życia to próba utrzymania się na fali, na powierzchni lub odbijanie od dna. W trakcie opowieści możemy podziwiać jej hardy charakter i energię, bo chociaż los, który ją spotkał, można uznać za w miarę reprezentacyjny dla części społeczeństwa i uniwersalny, to nie pozbawia podmiotowości głównej bohaterki i indywidualnych rysów.
Komiks ten to też pytanie o marzenia. O to, jak chcemy je realizować i na czym poprzestać. Pytanie zdaje się zadawać całym swoim stylem życia główny bohater i wszystkie najważniejsze postaci. Symbolem niespełnionych ambicji są przelatujące nad ich głowami samoloty, gdy siedzą w barze i łapią oddech po ciężkim dniu pracy.
Ciekawie przedstawia się warstwa wizualna komiksu: szare malunki wypełniające kadry nie pozwalają rozlać się afrykańskiemu upałowi, który natychmiast zalałby umysł czytelnika. To trzyma go w ryzach i zmusza do skupienia na żarze marzeń bohaterów.
Cierpliwy pies Pawła Paradowskiego podczas czytania nie sprawia wrażenia, że po jego odłożeniu na półkę będzie wracać w głowie czytelnika w postaci wielu pytań. Że twarze i postaci tonące w szarościach okażą się tak wyraziste i łatwe do zapamiętania.
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarzy recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy