Zrostek Pádraiga Kenny’ego to wyjątkowa powieść dla dzieci – nie tylko dlatego, że jest inspirowana jedną z najbardziej znanych powieści, Frankensteinem Mary Shelley, ale też dlatego, że jest opowieścią niezwykle ciepłą i czułą. Wielowymiarowość postaci i ciekawa, przygodowa fabuła została napisana tak, jakby autor za cel postawił sobie za cel urzeczenie każdego czytelniczego mózgu. Oczywiście dla młodszych czytelników już samo to, że są tam potwory, będzie dużym plusem. Niemniej, jak to w rzeczywistości bywa, potworność nie jest tam, gdzie na to wygląda, tylko tam, gdzie strach i uprzedzenia.
Październikowe premiery książkowe
Październik upłynął nam na śledzeniu nagród literackich i targów, ale nie zminai to tego, że ukazało się mnóśtwo wyśmienitych tytułów i tych po prostu ciekawych. Ponownie ukazało się ich tyle, że musimy podzielić podsumowanie na dwie części. Oto pierwsza!
Tytułowy Zrostek to postać stworzona przez Profesora. Do jego powstania posłużyły części nieboszczyków. Nie jest on jedynym ożywionym, jaki krząta się po kątach złowieszczego budynku. Ma przyjaciela Henryka. Razem czekają, aż Profesor się obudzi. Niestety okazuje się, że zmarł, a laboratorium przejmuje jego siostrzeniec, który mieszkańców zamku traktuje jak eksperyment, a nie ludzi. Gdy Henryk ucieka, Zrostek podążą za swoim przyjacielem. Muszą się zmierzyć z obcym, nieprzychylnym im światem i tu zaczyna się ich prawdziwa przygoda.
Zrostek to powieść o przyjaźni, śmierci i żałobie, akceptacji. Wspaniale pokazane jest, jak wszystko to łączy się w całość: akceptacja nie dotyczy tylko kogoś, kto jest inny, dotyczy także naszych własnych uczuć, które trzeba rozpoznać i włączyć do życia, to też akceptacja pewnej nieuchronności losu i odmiennych motywacji ludzi, tego, że akceptacja oznacza też danie przyzwolenie na wolność, dlatego tak niezmiernie ważna jest w przyjaźni. Wszystko to stanowiłoby ciężką, mroczną lekturę, gdyby nie urok osobisty Zrostka. Jest tak bardzo ujmującym bohaterem, tak pełnym niewinnej mądrości, że chciałoby się go mieć za towarzysza codzienności.
Książka o ulotności życia to idealna jesienno-zimowa powieść dla młodszych czytelników. Zrostek pokazuje, jak filozoficzne podejście do życia może być lekcją empatii, a ta uczyć samodzielnego myślenia. Jej zalety można jeszcze wymieniać i wymieniać! Jest to najlepszy dowód na to, że to powieść w pełnym tego słowa znaczeniu: działania bohaterów zachęcają do rozmyślania o człowieczeństwie i jego rozlicznych aspektach. Czyni to tę historię, chociaż jest ubrana w gotycki klimat, prawdziwszą niż niejedna realistyczna przypowiastka.
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy