Spis treści
Recenzja: Panny służące. Historia nadużycia Alicja Urbaniak-Kopeć
Panny służące. Historia nadużycia Alicji Urbaniak-Kopeć to wznowienie jej książki z 2019 roku, która ukazała się wtedy pod tytułem Instrukcja nadużycia. Służące w XIX-wiecznych polskich domach. To opowieść o bezbronności i poniżaniu, odbieraniu podmiotowości i nieudanych próbach pomocy w emancypacji.
Chociaż jest to książka historyczna, napisana przez naukowczynię (dr kulturoznawstwa), to napisana została z ikrą. Chyba nie byłoby nic bardziej niestrawnego niż sucha, analityczna praca o świecie, w którym są równi i równiejsi, a raczej równi i nieistotni, choć potrzebni. Praca ta nie byłaby tak dobra i wstrząsająca, gdyby nie przedstawienie kulturowego i społecznego tła, będącego rdzeniem przemocy.
Owoc poznania, czyli analiza tak zwanych narządów płciowych
Temat przewodni Owocu poznania Liv Strömquist budzi wiele kontrowersji. Zwłaszcza jak na coś, co po prostu mniej więcej połowa ludzkości posiada jak rękę i nogę. To tak zwane narządy płciowe kobiet!
Systemowa przemoc wobec kobiet
Wszystko wokół zdawało się utwierdzać ludzi w przekonaniu, że służące można traktować jak przedmiot (i to w dodatku taki, który łatwo można wymienić na inny, więc nie warto o niego dbać). Zwraca uwagę niesamowity research ówczesnej prasy (między innymi tej skierowanej do służących) i innych źródeł, którego bogate wyniki autorka przytacza w książce. Mamy więc listy zindoktrynowanych (przez księży i panie z wyższej sfery) służących, które pouczają inne pomoce domowe i jasno stawiają sprawę: winę za to, że są traktowane tak, a nie inaczej, ponoszą one same: są niechlujne, nie dbają nie tylko o dobre wykonanie pracy, ale też o same siebie – na przykład nie myją zębów.
Tak więc Panny służące są zbiorowym opisem losów tysięcy kobiet (w samej Warszawie pod koniec – tak! pod koniec! – XIX wieku w rolach pokojówek i ogólnie służących do wszystkiego zaharowywało się prawie czterdzieści tysięcy kobiet, najczęściej migrujących do miasta ze wsi i mających nadzieję – przynajmniej przez pewien czas – na lepsze jutro). Spotykały się z różnego rodzaju nierównościami: wydaje się, że każdy był zainteresowany szukaniem przewin w wykonywanej przez nich pracy, z kolei prawie nikt nie był skłonny do obrony ich przed przemocą (seksualną, fizyczną, psychiczną) czy szukaniem w ich imieniu sprawiedliwości. Często zdarzało się, że ich dzień pracy zaczynał się przed świtem i kończył późno w nocy. Musiały (regularnie, nie okazjonalnie) wykonywać zadania ponad ich fizyczne możliwości. Bezmiar okrucieństwa trudno jest wymienić. Nie jest on jednak
Wiele z opisanych przez Alicję Urbaniak-Kopeć systemowych i kulturowych nadużyć możemy odnaleźć we współczesnym świecie – jeśli nie są to analogie łatwo czytelne, to przynajmniej ślady (w zachowaniach, lękach, łatwości w akceptowaniu przemocy jako oczywistości w stosunkach pracy), które ówczesny świat zostawił. Panny służące nie tylko w dobitny sposób pokazują przezroczystość przemocy, ale też trudność, z jaką społeczeństwo wchodzi na nowe tory. Książka to równie dobrze mogłaby mieć podtytuł: przeszłość, która żyje w nas. Książka to must have dla każdego fana Chłopek Joanny Kuciel-Frydryszak, Chamstwa Kacpra Pobłockiego czy Nieprzezroczystych Agnieszki Pajączkowskiej. I każdego, kto chce zrozumieć współczesną instrukcję nadużycia.
Kim jest Alicja Urbaniak-Kopeć?
Alicja Urbaniak-Kopeć to dr kulturoznawstwa, badaczka historii literatury i kultury polskiej, skupiająca się na XIX wieku. Oprócz Panien służących (Instrukcji nadużycia) napisała wiele inncyh wspaniałych książek. Szczególnie należy zwrócić uwagę na Anioł w domu, mrówka w fabryce oraz Chodzić i uśmiechać się wolno każdemu. Praca seksualna w XIX wieku na ziemiach polskich. Oprócz tego wydano ostatnio ciekawe Matrymonium. O małżeństwie nieromantycznym. Jest współautorką Ludowej historii kobiet.
Informacje
Tytuł: Panny służące. Instrukcja nadużycia
Autor: Alicja Urbanik-Kopeć
Wydawnictwo: Post Factum (Sonia Draga)
Rok wydania: 2024 (wydanie II)
Opis wydawcy
Pod koniec XIX wieku w samej tylko Warszawie pracowało prawie 40 tysięcy pokojówek, garderobianych i panien do wszystkiego. Młodych imigrantek ze wsi, samotnych w dużym mieście, bezbronnych. Ta książka jest opowieścią o nadużyciach, których na służących dopuszczali się właściwie wszyscy, którzy się z nimi stykali. Od Kościoła, zainteresowanego zbawieniem ich duszy, ale już nie sprawiedliwą karą dla molestujących panów domu, przez panie, które służbę ignorowały, poniżały i zwalniały z byle powodu, aż po emancypantki i socjalistów, którzy chcieli pomóc, ale nie wiedzieli jak.
„Służące, których życiem w XIX wieku pracodawcy mogli nieomal swobodnie rozporządzać, musiały na abolicję czekać ponad sto lat. Dziś odzyskują nie tylko podmiotowość. Autorka przywraca im prawdziwe imiona, twarze, głos i godność. Pokazuje, jak niewolnictwo kobiet sięgało samego rdzenia ładu społecznego.”
Magdalena Kicińska, pisarka, redaktorka naczelna „Pisma”„Jest to książka o niewyobrażalnym wyzysku i przemocy, nie jest jednak straszliwym, niestrawnym akademickim sucharem, których tony co roku produkuje polska nauka historyczna. Wprost przeciwnie: autorka pisze świetnie, umiejętnie przechodząc pomiędzy twardymi faktami i liczbami oraz anegdotą.”
Dr hab. Adam Leszczyński, profesor Uniwersytetu SWPS„Nareszcie zrozumiałem, dlaczego w wielu polskich firmach panuje zamordyzm i sztywna hierarchia, a nasza polityka polega na wzajemnym upokarzaniu się. Świetna książka!”
Grzegorz Sroczyński, dziennikarz i publicysta
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy