Obserwator śmierci, czyli przypadkowo odkryte morderstwa opowieścią o cierpieniu

utworzone przez | gru 10, 2024 | Powieści, Powieści kryminalne, Proza, Recenzja

Chris Carter jest autorem, którego kryminały, o ile nie czytali, to chociaż widzieli na półkach chyba wszyscy. Nic dziwnego: w Polsce właśnie wyszła już trzynasta książka spod jego pióra. Pierwsza jego książka ukazała się w 2009 roku i od tego czasu była wielokrotnie wznawiana. Sama postać autora jest niezwykle ciekawa. Brazylijczyk, który po maturze wyjechał do Stanów. Studiował psychologię i zaburzenia kryminalne. Pracował jako psycholog kryminalny w Biurze Prokuratora Stanu Michigan. Prowadził przesłuchania (także seryjnych morderców). A później… przeprowadził się do Los Angeles i był muzykiem sesyjnym. Dopiero po zdobyciu tych doświadczeń zajął się pisarstwem. Od czasu wydania pierwszej książki, Krucyfiksu, detektyw Robert Hunter zdobył serca i umysły czytelników w wielu krajach.

Znikąd pomocy, czyli krwawy thriller islandzkiej mistrzyni kryminałów Znikąd pomocy to pierwszy tytuł z nowej serii Czarny lód. Zima na fiordzie. Na odludnej farmie zostaje znaleziona rodzina, która została zamordowana w bestialski sposób. Zwłoki odkrywa sąsiad, który zmartwił się, że nikt z rodziny nie kontaktował się z nim od tygodnia. „Mroczny i niepokojący Kraków. Bezwzględny morderca. I żmudne policyjne śledztwo. Kajdany to kryminał, który chwyta za gardło i nie pozwala się odłożyć. A niepokój będzie wam towarzyszyć do ostatniej strony. Polecam” – Wojciech Chmielarz.

Trzeba przyznać, że kto raz sięgnie po książki Chrisa Cartera, raczej nie poprzestanie na jednej. Obserwatora śmierci, chociaż stanowi kolejną książkę z serii, można bez problemu czytać bez znajomości wcześniejszych tomów. 

Podczas sekcji zwłok szefowa Zakładu Medycyny Sądowej odkrywa, że to, co miało być samobójstwem, zdecydowanie nim nie jest, chociaż morderstwo zostało misternie ukryte. Tropy prowadzą do zabójcy, który obmyślił właściwie plan idealny. Nawet świadkowie zdarzenia nie chcą wierzyć, że ofiary same nie targnęły się na swoje życie.

Lekko melancholijny nastrój miesza się z poczuciem zgrozy, a mistrzowsko ukazana praca policji wraz z zaskakującymi zwrotami akcji i jeżącymi włos na głowie zamysłami mordercy czytelnika mogą doprowadzić do nieprzespanej nocy. Można uznać, że powieść została przekombinowana, ale jak wiele historii z życia wziętych wydaje się nieprawdopodobnych, a jak wiele fascynujących książek realiami odstaje od naszego świata i nikomu to nie przeszkadza? Tak czy inaczej: Obserwator śmierci nie tylko wciąga, ale też stanowi wnikliwą opowieść o traumie, cierpieniu i istotności potrzeby miłości. Jak bardzo jej brak może zniszczyć ludzką psychikę? Jak bardzo jest wpisana w naszą naturę, skoro jej nieobecność w życiu, niedoświadczanie jej może być tak tragiczne w skutkach? Doprowadzić do zokrutnienia, wypaczenia i zemsty? Chociaż mordercy trudno jest współczuć, historia ta pokazuje, że on również jest ofiarą i jego postępowanie ma swoją okrutną przyczynę (nie umniejszając jego winy). Ale porzućmy te dywagacje i skupmy się z powrotem na książce.

Akcja mknie do przodu w odpowiednim tempie, nie pozwalając czytelnikowi się oderwać, ale też nie pozostawiając go w tyle. Pewien schemat fabuły, który łatwo można wyczuć, nawet jeśli nie czytało się wcześniej książek Chrisa Cartera, jest intuicyjny, logiczny i bardzo konsekwentnie wynika z wydarzeń. Nie ma tu za bardzo miejsca na przypadek, który potrafi odgrywać niekiedy dużą rolę w powieściach kryminalnych. Jest za to przestrzeń na czytelniczą ciekawość i zachęta do samodzielnego myślenia o tym, kto jest mordercą (a przynajmniej gdzie go mogą szukać detektywi i jak mogą trafić na kolejne tropy).

Obserwator śmierci Chrisa Cartera to przyjemna powieść kryminalna na zaiste wysokim poziomie. Lata profesjonalnej pracy w zawodzie psychologa kryminalnego zdecydowanie wpłynęły na kształt fabuły i sposób prowadzenia akcji, co samo w sobie jest ciekawe. Chociaż prowadzi to do posługiwania się schematami, to jednak nie rażą, ponieważ realnie odzwierciedlają pracę policji. Nie można natomiast powiedzieć, żeby zamysł na postać mordercy i sposób jego wendetty nie był na wskroś błyskotliwy. Dla fanów thrillerów psychologicznych i kryminałów książka ta to klasyczna gratka, którą z przyjemnością przeczytają.

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *