Już niedługo w wydawnictwie Kropka ukaże się trzecia część cyklu powieści detektywistycznych dla dzieci o Montgomery Bonbon. Dla tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z tym niezwykłym bohaterem, piszemy recenzję pierwszego tomu.
Recenzja: Morderstwo w muzeum, Alasdair Beckett-King
Jest to przede wszystkim powieść, przy której i dorosły przednio będzie się bawił. Fabuła, chociaż nieprzesadnie zawiła (ale nie można też powiedzieć, aby była to prosta historyjka, o nie – myślę, że spełnia wymogi fana kryminałów w każdym wieku – po prostu ma wszystko, czego dobrej opowieści potrzeba; oczywiście książka miejscami jest infantylna, ale w taki bardzo sympatyczny sposób – bo po prostu może taka być jak to książka dla dzieci – raczej jest to efekt tego, że autor może pofolgować wyobraźni inaczej niż w powieści dla dorosłych niż z niedociągnięcia pomysłu czy upupiania czytelnika), ma wiele ciekawych twistów, a język jest wręcz prześwietny. Narracja upstrzona poczuciem humoru, a także językowymi żartami, sprawia, że czytanie jest jeszcze bardziej przyjemne. Trudno mi wyobrazić sobie czytelnika, który nie chciałby doczytać tej książki do końca! Wyśmienita rozrywka.
Tekst uzupełniają ilustracje. Są na prawie każdej rozkładówce. Nie tylko umilają czytanie, dodając publikacji dynamizmu (i subtelnie podkreślają humorystyczny charakter książki), a znacząco wpływają na rozumienie tekstu i zapamiętanie fabuły. Są wyraziste i zwracają uwagę odbiorcy na istotne informacje zawarte w treści. Chciałoby się rzec: idealna lektura dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z książkami i kryminałami.
OK, OK, już wiemy, że jest ciekawa, ale… o czym jest książka? Główną bohaterką jest bystra i niesztampowa dziewczynka, lat 10. W towarzystwie swojego dziadka Banksa rozwiązuje sprawę morderstwa w (a jakże!) w muzeum. I kradzieży. Przypadek sprawił, że akurat w chwili popełnienia przestępstwa była na miejscu zdarzenia. Natychmiast wcieliła się w swoje alter ego: detektywa Montgomery’ego Bonbona. Pomaga jej to w wykrzesaniu z siebie większej śmiałości i dodaje pewności siebie w myśleniu, a także sprawia, że inni uczestnicy wydarzenia traktują ją poważniej (tematy warte przegadania z młodymi czytelnikami!).
Nie tylko główna bohaterka jest wyrazista. Barwny korowód postaci skrzy się w tej powieści niczym zbiór klejnotów. Każda napotkana istota, nawet drugoplanowa czy jest barwna. Ba, miejsca, w których rozgrywa się akcja, również nie są nijakie, mają własny charakter i tworzą przestrzeń, którą, dzięki żywym opisom, czytelnik natychmiast sobie wyobraża. Na uwagę zasługują relacje między postaciami: są pełne ciepła i otwartości. Na przykład mama Bonnie to osoba lekko oderwana od rzeczywistości, ale kochająca swoją córkę ponad wszystko. Silna, zdrowa więź łącząca wnuczkę i dziadka tworzy miejsce na rozwinięcie się umiejętności głównej bohaterki i daje jej możliwość odważnego podążania za marzeniami. To, w połączeniu z miejscami absurdalnym poczuciem humoru, skrzącym się ciepłem i dodającym powieści szczypty szaleństwa, sprawia, że Morderstwo w muzeum to prawdziwa perełka!
Informacje
Tytuł: Mordestwo w muzeum
Autor: Alasdair Beckett-King
Wydawnictwo: Kropka
Rok wydania: 2024
Opis wydawcy
Ludzie na ogół nie zauważają, że coś się kroi, że coś jest nie w porządku czy choćby zanosi się na coś niemiłego. Nigdy nie doświadczają wtedy mrowienia w palcach stóp i ściskania w żołądku. Bonnie Montgomery nieustanie odczuwała, że coś wisi w powietrzu, ponieważ była najznakomitszym detektywem na świecie. Choć wiedział o tym jedynie jej pomocnik, dziadek Banks.
Tym razem Bonnie ma do rozwiązania sprawę tajemniczego morderstwa w muzeum Hornville’a, która wydaje się tak dziwna jak same eksponaty. Gdy Bonnie zakłada płaszcz i dokleja wąsy, wszyscy wiedzą, że do akcji wkroczył Montgomery Bonbon, najlepszy detektyw na świecie. Komu tak bardzo zależało na wiekowej rzeźbie, że posunął się aż do zabójstwa? Czy orzeł z Widdlington zniknął naprawdę? I jak dowiedzieć się tego wszystkiego bez zdradzania śledczym swojej tożsamości?
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy