1629 albo przerażająca historia rozbitków z “Dżakarty”, tom II, czyli komu uda się przeżyć

utworzone przez | paź 27, 2025 | Recenzja, Komiks

Ukazał się drugi tom 1629 albo przerażająca historia rozbitków z “Dżakarty”, noszący podtytuł Czerwona wyspa. To zakończenie komiksowej opowieści o buncie załogi. Statek rozbił się niedaleko Australii, a rozbitkowie muszą radzić sobie z niedostatkiem i skutkami chciwości, jednocześnie żyjąc nadzieją na ratunek. Historia ta pokazuje, że głód i pragnienie mogą być mniej groźne niż inni przedstawiciele homo sapiens. Zastanawiacie się, ilu ludzi zmarło na wyspie? Łatwiej powiedzieć, ilu ocalało: z 322 przeżyło 86.

Recenzja: 1629 albo przerażająca historia rozbitków z “Dżakarty”, tom II, Xavier Dorison, Thimothée Montaigne

W tym tomie łatwiej znaleźć analogię do współczesności poprzez uwidocznienie korporacyjnych mechanizmów, hierarchiczności i podziałów społecznych. To, co czyni tę opowieść ponadczasową, to pokazanie, jak ludzka natura i charaktery działają w ekstremalnych warunkach. W jaki sposób niektóre jednostki wykorzystują mechanizmy społeczne i prawa do własnych celów. 

Brutalność działań jest tutaj ogołocona z jakichkolwiek wytłumaczeń, gdy człowiekiem zawładnie zachłanność. Nawet bohaterka, która wydawała się głosem sumienia i bezkompromisowo broniła moralnych racji, pod naporem okrucieństwa zaczyna się łamać. Jest to chyba najciekawiej poprowadzona postać, gdyż doświadczenia, jakie zesłał jej los nie tylko na wyspie, przekuła w swoje własne wyzwolenie. 

Konstrukcja postaci jest czymś, na co warto zwrócić uwagę. Z jednej strony mamy do czynienia z fikcją opartą na rzeczywistości, więc ludzie, którzy znajdują się na kartach tej opowieści wydają się być realistyczni i ich decyzje również są jak najbardziej potencjalnie prawdziwe, jednak został im nadany sznyt bohaterów, których można wpisać w jakiś kanon postaci komiksowych (i nie tylko) czy studium charakterów: tu oto mamy brutalnego manipulatora, a tu, proszę, obrończyni moralności, która próbuje się przeciwstawić złu. Osoby drugoplanowe są faktycznie tłem i nie zostały poddane gruntownej analizie, raczej spełniają swój obowiązek bycia jakimiś, nie mają zadania bycia frapującymi czytelnika, ale uzupełniają obraz i pomagają prowadzić fabułę do przodu. Co nie znaczy, że zostały źle poprowadzone, raczej po prostu autorzy mieli na nie taki, a nie inny pomysł.

Do historii i postaci bardzo pasuje styl ilustracji. Bardzo szczegółowy, mający nutkę realizmu, jest też bardzo klasycznie komiksy. Można pokusić się o stwierdzenie: jaki jest komiks, każdy widzi. Co znowu nie znaczy, że prezentuje się to źle, wręcz przeciwnie, jest zacnie, ale bez zaskoczeń i zachwytu.

Historia masakry, opartej na prawdziwej historii, to dopracowany pod każdym względem komiks. Tomy stanowią całość, którą dobrze się czyta, a jednocześnie mają inną dynamikę i skłaniają do innych przemyśleń, co jest dodatkowym atutem.

Informacje

Tytuł: 1629 albo przerażająca historia rozbitków z “Dżakarty”. Czerwona wyspa tom II

Autor: Xavier Dorison, Thimothée Montaigne

Wydawnictwo: Egmont

Rok wydania: 2025

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *