Justyna Hankus to autorka powieści Dwie i pół duszy. Folk noir, który w 2023 roku wzbudził mój zachwyt i od tamtej pory czekałam na jej kolejną powieść. Całe szczęście nie jest Godotem i oto mogłam wziąć do ręki Poświst. Folk noir. Czy druga książka z tym samym podtytułem jest równie wspaniała? Chyba tak, skoro już chcę następną (jestem nawet gotowa wystosować jakiś apel, jeśli trzeba), ale…
Recenzja: Poświst. Folk noir, Justyna Hankus
… ale nie chcę zarywać kolejnej nocy (poza tym zarzutem odczuwam ogromną wdzięczność do autorki, że chce jej się pisać, i do ludzi w wydawnictwie, że chce im się wydawać – dla takich książek warto czytać).
Na początku książki przenosimy się na podkarpacką wieś lat 30. zeszłego wieku. Są domy, karczma, kościół i plebania – standardowy obraz polskiej osady rodem ze skansenu. I na tym zwyczajność się kończy, co czytelnik podskórnie wyczuwa już od pierwszych stron Poświstu, gdy słowa go pochłoną całkowicie, elektryzując i wciągając w tę niepokojącą historię.
Autorka ma niesamowity talent snucia opowieści i tworzenia napięcia nawet wtedy, gdy z pozoru nic się nie dzieje. Nie jest to leniwa powieść o niczym, wręcz przeciwnie. W dusznej, małej społeczności rodzą się traumy, które przechodzą z pokolenia na pokolenie. Eklektyczne i mroczne, pokazujące, jak historia może być współczesna, a nowoczesność przynależeć do tego, co dawno minione. Wydaje się sprzyjać temu baśniowy klimat, odwołujący się do słowiańskiej mitologii (chrześcijańskiej również). Działania legendarnych sił i wybuchy namiętności tworzą przejmującą i barwną historię.
Pomimo odwołań do słowiańskich legend i ludowości Poświst jest na wskroś nowoczesny. Idealnie wpisuje się w obecną potrzebę analizowania dziedziczenia traum i innych tematów. Jest przy tym niezwykle głęboka na poziomie emocji i rdzenia psychiki.
I tutaj przechodzimy do drugiej części książki. Przenosimy się do współczesnej Warszawy. Do jej nowoczesności prześlizgują się prastare moce, które cały czas oddziaływują na świat, a zapomniane historie mają swój ciąg dalszy, chociaż bohaterowie, których to dotyczy, niekoniecznie mają tego świadomość. Wydaje się to absolutnie koniecznym dopełnieniem, jednak coś jest tutaj niedopowiedziane i czegoś brakuje, jakby autorka przeskoczyła kilka potrzebnych fragmentów historii. A może wcale nie, może po prostu oczekuje się więcej po wybitnej części pierwszej i gdyby pierwsza część była napisana tak samo jak druga, to by nie było tego wrażenia? A może powinno nam tego brakować, może nasz współczesny świat właśnie taki jest: niepełny i niepasujący do siebie samego?
Jak zawsze u Justyny Hankus zwraca na siebie uwagę jej przepiękny styl pisania. Niezwykle gęsty, poetycki, niosący prawdziwe emocje. Tak plastycznego pióra, które rezonuje w czytelniku, ze świecą szukać. Niezmiennie budzi zachwyt, must read.
Informacje
Tytuł: Poświst. Folk noir
Autorka: Justyna Hankus
Wydawnictwo: Powergraph
Rok wydania: 2025
Opis wydawcy
Krzemienna 1930 roku…
Jakie namiętności targają mieszkańcami wiejskich chałup, plebanii, domu organisty i karczmy w Krzemiennej? Niewielka wieś kryje sporo tajemnic, nie tylko historię Emilii i jej rodziny. Zamknięta społeczność tworzy mały wszechświat, pełen zmysłowości, utraconych uczuć, niespełnionych miłości, ale i przemocy, zdrad i skrywanych lęków.… i współczesna Warszawa,
gdzie Marianna, wnuczka Emilii – samotna wśród anonimowych tłumów – wydeptuje swoje osobne ścieżki. Jak ślady losów Emilii wpłyną na życie Marianny? Czy traumę można dziedziczyć? Przeszłość łączy się z teraźniejszością o wiele mocniej, niż nam się wydaje.Poświst Justyny Hankus to nie tylko intrygująca historia o pogmatwanych rodzinnych losach, to również przesiąknięta postaciami Południcy, Płanetnika i kłobuka, naznaczona dźwiękami skrzypiec i upiorów wędrujących przez wieki, zanurzona w polskiej tradycji przypowieść o tym, co w nas dobre i o tym, co ludzkie.
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy