Rok 2024 ponownie należy do udanych na naszym rynku wydawniczym. Po pierwsze: według statystyk po książki sięgnęło więcej ludzi. Mam szczerą nadzieję, że ten trend będzie stały i czytanie będzie coraz popularniejszym hobby. Po drugie: ukazało się wiele wspaniałych książek. Na przykład PIW wydało Naszych przodków Italo Calvino. Wiele dobrych kryminałów nie pozwalało zasnąć (warto wspomnieć o Schronisku, które spowijał mrok Sławka Gortycha, Znikad pomocy Yrsy Sigurðardóttir, Kairos Macieja Siembiedy, Miasto mgieł Michała Śmielaka, ) Nagrody zdobył prześwietne książki (cieszy nas szczególnie Nagroda Conrada dla Strużek Marii Halber). Sensacją z pewnością jeszcze długo będzie nowa książka Andrzeja Sapkowskiego: Rozdroże Kruków. Ci, którzy przeczytali drugi tom cyklu o wampirach Jaya Kristoffa z pewnością ucieszą się, jeśli trzeci tom wyjdzie w tym roku. Wyszła też nowa książka Yuvala Noaha Harariego: Nexus. Krótka historia informacji od epoki kamienia do sztucznej inteligencji, Magdaleny Grzebałkowskiej: Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej, Łukasza Orbitowskiego: Wróg, Doroty Masłowskiej Magiczna rana, Wydawnictwo Literackie wydało korespondencję Stanisława Lema z Ursulą K. Le Guin… Wyszło oczywiście mnóstwo prześwietnych komiksów (przypomnę chociażby o Kroczącej we mgle – albo jedzącej dynię, Bibliomulica z Kordoby – to dla każdego fana biliotek!). Nie można zapomnieć o mnóstwie książek dla dzieci (na przykład Atlas zaświatów). Dlatego o nich będzie osobno. Tak więc… o jakich książkach wydanych w 2024 roku nie warto zapomnieć i jeśli jeszcze się ich nie czytało, dołożyć do stosiku wstydu?
Dziecko bez, Jakub Sajkowski
Polska poezja współczesna jest pełna dziwnych treści egocentryków, jednak tutaj mamy coś wręcz odwrotnego! Pełen pasji do życia tom wierszy poznańskiego poety przepełniony jest czułością ukierunkowaną na świat i empatią dla wszelkich żywych (i nieżywych już też) stworzeń. Chociaż czytelnicy zazwyczaj po poezji spodziewają się trudnej lektury, tutaj znowu jest wręcz przeciwnie: piękne frazy, buszująca w zakamarkach neuronów fantazja, bez patosu czy brutalności, epatowania bólem egzystencji, bez wielkiego ego pisarza, podkreślania szaroburego ponuractwa oraz beznadziei i innych wiekowych naleciałości kultury wyższej, które tak zniechęcają do czytania wierszy. Bardzo naturalnie emocjonująca, nienachalna poezja bliska naszej codzienności. Tematyka jest bardzo rozległa: od budowania seksualnej tożsamości poprzez dorastanie aż do problemów społecznych typu nietolerancja czy kryzys mieszkaniowy. Dziw bierze, że autor nie został jeszcze obsypany nagrodami, ale trzymamy za niego kciuki.
Wściek, Magdalena Salik
Chociaż wyszła w pierwszej połowie roku, mamuty cały czas są ze mną. Dlaczego?
Wściek, czyli popularnonaukowy technothriller z blackoutem w tle, ale w gruncie rzeczy bardzo ludzki
Wściek Magdaleny Salik (warto w tym miejscu wspomnieć: autorki, która ma na swoim koncie nagrody im. Zajdla i Żuławskiego) to technothriller z lejtmotywem katastrofy ekologicznej. Do tego nieumiejętność ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, zamęt w dyskursie o zagrożeniach klimatycznych, a do tego rozwój technologii i uzależnienie gospodarki od narzędzi cyfrowych. Wściek ociera się wręcz o reportaż z przyszłości (z delikatnie fantastycznym skrętem, który można potraktować jak metaforę). Wybiega w niedalekie jutro: mamy 2040 rok i na wolność wypuszczane są pierwsze mamuty. Ale, ale… co w tym wszystkim robią włochate trąbowce? Czy to aby nie przesada?
czytaj dalej
Staniemy się tacy jak on. Głosy z przeklętej ulicy, Maciej Pisuk
Ta książka ma zupełnie inny klimat niż wcześniej opisane. Powiedzieć, że jest wstrząsająca, to nie powiedzieć nic. Reportaż rozrywa serce na strzępy, a jednocześnie nie sposób się od niego oderwać. Opowiada o nagromadzonym, wieloletnim, dziedziczonym bólu. Bólu biedy, nałogów, przemocy, uprzedmiotowienia i zgnębionych nadziei. Ludzki dramat w pełnej okazałości – trudno w to uwierzyć, jeśli żyje się w bańce dobrobytu. Autor oddał głos mieszkańcom ulicy Brzeskiej, która znajduje się w Warszawie na Pradze. Monologi postaci nie są ocenzurowane oceną, trudno się więc spodziewać tutaj jakiejś wnikliwej analizy problemów społecznych, pomaga natomiast rozwinąć swoją empatię i zrozumienie innych ludzi, ich działań i stać się, może, ciut lepszym człowiekiem.
Patrzcie, jak tańczymy, Leïla Slimani
Gratka dla fanów epickich powieści pełnych czułości. To jedna z tych książek, która pochłania czytelnika. Więcej w recenzji:
Patrzcie, jak tańczymy, czyli między konserwatyzmem a hedonizmem
Patrzcie, jak tańczymy to kontynuacja powieści Cudzy kraj autorstwa Leïli Slimani. W pierwszym tomie czytelnicy mieli szansę prześledzić losy marokańczyka Amina i francuzki Mathilde, biednego małżeństwa, które powoli buduje swoją przyszłość i tożsamość. Obejmuje okres od końca drugiej wojny światowej do uzyskania przez Maroko niepodległości w 1956 roku. Osiedlili się oni na wsi, próbując zamienić jałową ziemię w bogate gospodarstwo. Dzięki sile i uporowi udaje im się to. Teraz nastał czas na korzystanie z osiągnięć. W drugim tomie ich dzieci są już dorosłe.
czytaj dalej
Wielki świat, Pierre Lemaitre
Pierre Lemaitre to w tym zestawieniu drugi autor, który został uhonorowany nagrodą Goncourtów. Widocznie mam słabość do literatury w języku, którego nigdy się dobrze nie nauczyłam. Albo nagradzają fajne książki? Kto to wie! Wielki świat to pierwsza część cyklu, który opowiada o losach rodziny Pelletierów. Toczy się w Bejrucie, Sajgonie i Paryżu. Autor stworzył cudownie barwnych bohaterów, z których każdy ma odmienną energię, a każdy jest w pewien sposób postacią tragiczną i komediową. Niosą w sobie rys nieszczęścia, ale z drugiej strony widać, że autor podszedł do nich lekko humorystycznie, są odrobinę przerysowani i potraktowani z czułością, a przez to oryginalni i chce się ich lubić. Fabuła rozgrywa się w latach powojennych i lekko zahacza o książkę przygodową, kryminał czy historyczną. Jest to jednak po prostu wspaniała powieść obyczajowa. Wiele tu podobieństw do cyklu Cudzy kraj, jednak pomimo tego jest to zupełnie inna proza, chociaż porywa w taki sam sposób.
Mleczarz, Anna Burns
Wspaniale napisana! Narracja toczy się z werwą godną opowieści o młodej kobiecie. Ten żywy język opowieści, lekko przegadany, lekko chaotyczny, jest też ironiczny i dygresyjny. Jeśli wyobrażasz sobie, że spędzisz z nią samotny wieczór, to jesteś w błędzie: ta książka papla zupełnie tak, jakby obok siedziała nieźle wygadana osóbka, której zebrało się na zwierzenia, bo przecież siedzisz i nic nie robisz.
Drapieżny kapitalizm. Zbrodnie korporacji, subwencje spod stołu i kres wolności, Grace Blakeley
To, co zapamiętamy z tej książki najlepiej, to połączenie kropek. Miejscami może się wydawać tendencyjna, miejscami mało odkrywcza, ale jest oparta na danych i pracach naukowych, prowokuje. Pokazuje, że to, co bierzemy za pogląd, czasem może być najwyczajniej w świecie prawdą o nas samych. Przede wszystkim naciska na to, abyśmy przemyśleli to, co uważamy za wolność i jak chcemy żyć. Obala wiele mitów, które często stoją u podstaw nie tylko domowych budżetów, całych gospodarek, ale też często samostanowienia się jednostki i oceny własnego życia.
Kobieta, życie, wolność, pod redakcją Marjane Satrapi
Czasem gdy wydaje nam się, że świat jest tylko i wyłącznie piękny, bo mamy ciepło, miło, przytulnie, o czym świadczy stos książek na zapas, warto sobie przypomnieć, czym jest spontaniczna wściekłość masy ludzi. Gdy czytamy ze szklanych ekranów o śmierci kobiety pobitej na śmierć przez policję obyczajową, jest to wyraźne, mroczne wydarzenie. Po przeczytaniu tego komiksu poczujemy grozę. Oto mamy w rękach fragment tego buntu. Zrozumiemy więcej. O tym naprawdę trudno zapomnieć.
Ulice, Anna Skowrońska i Anina Mengerova
Ten zbiór ciekawostek dla dzieci, lekki i przyjemny, wywołuje miłe zaskoczenie, gdy po jej przeczytaniu pójdzie się na spacer. Dzięki niej inaczej patrzy się na przestrzeń dookoła. Są książki, które zmuszają do myślenia. Są książki, które wywołują wiele refleksji. Są książki, które zmieniają sposób odbierania świata. Jak się okazuje, nie zawsze musi to być ciężka i monotonna lektura.
Ulice, czyli przewodnik po większych i mniejszych zakamarkach świata
Ulice Anny Skowrońskiej i Aniny Mengerowej to propozycja innego spojrzenia na utarte szlaki codziennego życia. Ciągi komunikacyjne, na których ludzie czasem od wieków zostawiają swoje ślady, mają nie tylko patronów, ale też swoje indywidualne historie, każda z nich jest inna. Czy po przeczytaniu tej książki wnikliwiej będziemy przyglądać się naszemu miejskiemu otoczeniu i życiu w strefie publicznej?
czytaj dalej
Zrostek, Pádraig Kenny
Przesympatyczna opowieść dla młodych nastolatków oparta na motywach Frankensteina budzi nie grozę, a empatię. Chociaż na pierwszy rzut oka jest to książka o śmierci i przemijaniu, tak naprawdę jest o dobroci. A o niej zawsze warto pamiętać.
Zrostek, czyli książka dla dzieci inspirowana Frankensteinem
Zrostek Pádraiga Kenny’ego to wyjątkowa powieść dla dzieci – nie tylko dlatego, że jest inspirowana jedną z najbardziej znanych powieści, Frankensteinem Mary Shelley, ale też dlatego, że jest opowieścią niezwykle ciepłą i czułą. Wielowymiarowość postaci i ciekawa, przygodowa fabuła została napisana tak, jakby autor za cel postawił sobie za cel urzeczenie każdego czytelniczego mózgu. Oczywiście dla młodszych czytelników już samo to, że są tam potwory, będzie dużym plusem. Niemniej, jak to w rzeczywistości bywa, potworność nie jest tam, gdzie na to wygląda, tylko tam, gdzie strach i uprzedzenia.
czytaj dalej


0 komentarzy