Dokąd idziecie? to pytanie, które czytelnik stawia już po kilku pierwszych przeczytanych stronach najnowszej książki Daniela Odiji. Od początku towarzyszy mu też upał, choć bez dusznej atmosfery. Jest to raczej paląca potrzeba celu. I pointy, czy chociaż zalążka fabuły. Ale czy w tym wypadku jest to potrzebne?
Recenzja: Upał, Daniel Odija
Odija snuje opowieść, którą po poznańsku można by nazwać blubraniem, czyli takim ładnym, zupełnie niepejoratywnym, określeniem na ględzenie trzy po trzy, gdy po prostu masz ochotę opowiedzieć coś bez utrzymywania schematów opowieści, albo gdy urosną w jakiś wypływający z ust tłum historii, wątków i ich połączenie nie pozwala wejść w rytm klasycznych, prostych narracji, a zamienia się w nurt fragmentów ludzkiej rzeczywistości, w wydarzenia, z których bohaterowie się budują.
Upał to bardzo klimatyczna książka o różnych bolączkach, mniej lub bardziej dotykających istoty życia. O traumach, losie i jego nieuchronności, o wyzwoleniu się z chwili obecnej. Droga, którą przemierzają bohaterowie, wydaje się być iluzoryczna, bardziej duchowa niż realna. I takie są postaci w Upale: to efemeryczne byty z odłamkami istotnych dla nich przeżyć, jednak bez ich roztrząsania.
Bohaterowie odczuwają wewnętrzny przymus zmierzenia się z apokaliptycznym wydarzeniem. Większość książki to właśnie podążanie, które odbywa się bez sensacji, jest to zupełne przeciwieństwo dynamicznej akcji, skoków adrenaliny czy innych przejawów wysokiego napięcia i zwrotów akcji. Nawet kulminacyjny moment w narracji jest bardziej poetycki niż efektowny, a mimo tego (albo dzięki temu!) Upał jest zdecydowanie wciągający.
Nie jest to książka, która zachwyca stylem, historią czy odkrywa przed nami jakąś życiową prawdę. Jest to natomiast zapis napięcia tuż przed wydarzeniem, który zostaje w pamięci. Powieść skupia się na delikatnej zmianie, gdy wskaźnik przesuwa się z codzienności na niecodzienność, gdy zbliża się coś, co zmieni życie. To poetycka analiza tego, co dzieje się, gdy następuje moment przełomu.
Informacje
Tytuł: Upał
Autor: Daniel Odija
Wydawnictwo: Marpress
Rok wydania: 2025
Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️


0 komentarzy