Petar i Liza, czyli ostateczny dowód na to, że komiks może być piękny (nie tylko graficznie)

utworzone przez | kwi 7, 2025 | Komiks, Recenzja

Okładka Petara i Lizy od razu rzuca się w oczy. Lekko przytłumione, ale wszechobecne barwy, ostre cienie i chaotyczny tłum ludzi, pośrodku którego stoi przytulona para. W gąszczu kolorów najpierw widzimy czarny tytuł na jasnym tle, a później śnieżnobiałą koszulę mężczyzny (po otwarciu książki dowiemy się, że to główny bohater). Artysta, Miroslav Sekulic-Struja, prowadzi nasz wzrok po obrazie tak, jak chce. Czytelnik, w trakcie zapoznawania się z historią naszych głównych bohaterów, daje się zahipnotyzować stworzonej przez niego rzeczywistości.

Z boku okładkowego obrazu patrzy na nas, śmiejąc się ironicznie, mężczyzna z podbitym okiem, sprawiający ogólnie wrażenie lekko rozwichrzonego i niedbałego. Jego nijaki ubiór i unosząca się nad nim aura sprawia, że mógłby być wcieleniem przygnębiających czasów, w których przyszło żyć tytułowym bohaterom.

Recenzja: Petar i Liza, Miroslav Sekulic-Struja

To wspaniała powieść graficzna. Piękne gwasze stanowią jego sedno, tekstu jest niewiele i właściwie stanowi tylko dodatek, podczas przeglądania kadrów tworzy się w głowie samodzielna opowieść.

Petar i Liza to historia w gruncie rzeczy miłosna, ale też komiks o wrażeniach z życia. Były wojskowy oraz utalentowana tancerka nie potrafią odnaleźć się w świecie. Ich uczucie staje się bańką, w której żyją. Wyróżnia ich całkowity brak przywiązania do strony materialnej, ale też celu w życiu. Wspólne trwanie jest dla nich blaskiem i radością, chociaż nie wpływa na resztą życia, nie rozjaśnia go. Po prostu świat jest, jaki jest, a ich uczucie jest piękne i tyle. Przynosi im piękno i daje chwile wytchnienia. Gdyby nie to wszystko, byliby idealnym przykładem, jak żyć tu i teraz. Zamiast tego stają się postaciami uniwersalnymi, portretem społeczności, które opanował marazm, zniechęcenie i powszechna szaroburość. Późniejsze lata dobrobytu i rozwoju nijak nie zmieniają ich duszy, bezwładnie poddającej się światu, nie chcącej tak naprawdę niczego. Mam wrażenie, że właśnie to sprawia, że stają się na swój sposób uniwersalni – chociaż mogliby być bardzo wyrazistymi postaciami, nijakość obezwładnia ich charaktery i pozostawia tylko symbolikę. Na przekór potrzebie czytelnika, aby stykać się z bohaterami dodającymi kolorytu opowieści, tutaj są oni miałcy, na przekór ich potencjałowi. To opowieść o ludziach, całym społeczeństwie, których życie przeżyło, zanim oni wzięli w ogóle pod uwagę, że można się z nim wziąć za barki, a tracą jakiekolwiek poczucie szczęścia, gdy osiągają wymierny sukces. Pomimo tego jest tu emocji cała gama. Są one jednak przygniecione codziennością niczym szarą betonozą, która zdaje się rozpadać, rozsypywać, kruszyć na oczach bohaterów. Ci jednak w chwilach największego spełnienia zdają się z tego nic nie robić. 

Charakter komiksu Petar i Liza to właśnie zrównanie nawet najbardziej szalonych przygód i absurdalnych wydarzeń do czegoś, co nie wpływa na monotonność i nieatrakcyjność rzeczywistości. Miroslav Sekulic-Struja ma niezwykły talent do abstrakcyjnego poczucia humoru – przebija się ono delikatnie, w tle, które czasem zmienia się w pierwszy plan.

Artysta genialnie posługuje się też kolorami i perspektywą, przywodząc na myśl ekspresjonistów, ale to, co jest wprost nieziemskie w tym komiksie, to jego umiejętność do oddawania subtelnych kombinacji uczuć i przemyśleń, tworząc z nich uniwersalne dzieła sztuki zaklęte w małe kadry. Większość z nich, jeśli nie wszystkie, z powodzeniem mogłyby wisieć w muzealnej sali i stanowić obiekt zachwytu. Dlatego z jednej strony nie potrafiłam się oderwać od Petara i Lizy, a z drugiej strony oglądałam go bardzo długo i zapoznanie się z tym komiksem może zająć naprawdę sporo czasu. Zasługuje on na zachwyt i docenienie artystycznego kunsztu twórcy. Dla mnie must read. Gorąco polecam! 

Informacje

Tytuł: Petar i Liza

Autor: Miroslav Sekulic-Struja

Wydawnictwo: timof

Rok wydania: 2025

Opis wydawcy

Kiedy Petar wraca do domu, do cywilnego życia, po dwuletniej służbie w byłej jugosłowiańskiej armii, czuje się zagubiony. Nawet pośród najbardziej hałaśliwych, nocnych imprez, czuje się oderwany od rzeczywistości, jak duch nawiedzający żywych. Ale nieoczekiwane spotkanie z Lizą, tancerką pełną radości życia, wnosi feerię barw do jego szarego życia. Ich liryczny romans tworzy bezpieczną oazę w ponurym świecie, dopóki jego wewnętrzne demony nie zaczną się ujawniać.

Ta powieść graficzna, będąca poruszającym studium charakteru, maluje portret złożonego bohatera, będącego w konflikcie z samym sobą. Czasami Petar pisze pełną duszy, afirmującą życie poezję, podczas gdy innym razem popada w okresy depresji i samozniszczenia. Petar i Liza to dzieło skrupulatnego ekspresjonizmu, które odzwierciedla mocną wizję artystyczną Miroslava Sekulicia-Struji. Z olśniewającym gwaszem Sekulic-Struja wyczarowuje ziemski, uliczny obraz ludzkości, ożywiając bohemiczne otoczenie obskurnych barów, mrocznych zapleczy i zatłoczonych miejskich widoków. Maluje świat w ciemności i zamęcie, w którym od czasu do czasu przebijają się promienie słońca.

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *