Krocząca we mgle, czyli dziewczyńska historia o dyniach, kobiecości i ekologii

utworzone przez | sty 2, 2025 | Feminatywy, Komiks, Recenzja

Recenzja komiksu: Krocząca we mgle, Stéphane Fert

Krocząca we mgle. Oddech rzeczy to pierwszy tom opowieści o ogrzycy Tempérance. W postapokaliptycznym świecie, ale rodem z bajki, we mgle rodzi się maleńkie dziecko. Czarownica lituje się nad nim i sprowadza do wioski zamieszkałej przez parające się magią kobiety. Te, pomimo początkowej chęci mordu, zamieniają się w jej kochające ciotki. Przybrana matka, która uratowała ją przed śmiercią, wychowuje ją w chatce otoczonej dyniami (warzywa te są bardzo istotne w tej historii). Jest oddana nie tylko swojej córce, ale też naturze, jest siewczynią. Ich relacja nie jest prosta, a życie nie jest idyllą: siostrzańską wioskę otacza straszna mgła, która pewnego dnia zmusza czarownice do działania.

Owoc poznania, czyli analiza tak zwanych narządów płciowych
Temat przewodni Owocu poznania Liv Strömquist budzi wiele kontrowersji. Zwłaszcza jak na coś, co po prostu mniej więcej połowa ludzkości posiada jak rękę i nogę. To tak zwane narządy płciowe kobiet! Autorka przedstawia historię postrzegania układu rozrodczego kobiet od starożytności do współczesności. Nie czyni tego jednak linearnie, bardziej zależy jej na ukazaniu ciekawych kontekstów kultury, myśli filozoficznych i religijnych czy ogólnie idei wpływających na odbiór żeńskich organów rozrodczych. 

Komiks dla nastolatków, young adult i innych dorosłych

Krocząca we mgle. Oddech rzeczy to komiks, bajka, opowieść o ekologii, siostrzeństwie, dorastaniu… czego tam nie ma! Iście eklektyczna mieszanka, jak to w życiu. I jak to w życiu bywa, nic tu nie jest oczywiste. Z jednej strony mamy iście archetypicznie ukazane połączenie kobiecości i dbałości o naturę, jedność człowieka z przyrodą. Chociaż zazwyczaj takie połączenie kojarzy się z delikatną mocą, subtelnie wpływającą na bieg rzeczy, ale z drugiej strony czyniącą z kobiet wytrwałe i odporne istoty. I w tym komiksie przewija się takie mniemanie, jednak główna bohaterka nie należy do zwiewnych istot. Jest potężna fizycznie i pragnie się wykazać w walce. Czy czegoś innego spodziewalibyśmy się po różowookiej ogrzycy?

Jeśli już jesteśmy przy kolorach: są one w tym komiksie zaiste fantastyczne. Piękna, subtelna gama barw (ale z tych raczej – ciemnych?, mrocznych? – przydymionych palet) czyni z tej fabuły wielowymiarową emocjonalnie historię. Pałający w oczach głównej bohaterki róż przewija się przez ilustracje, stanowiąc bardzo widoczny, ale powściągliwy kontrast z ciemnymi turkusami, grynszpanami i innymi kolorami. Z zapartym tchem śledziłam maestrię w posługiwaniu się odcieniami, które stworzyły niesamowitą grę świateł i miękki klimat rodem z baśni, który jednocześnie jest dojmująco przejmujący i podszyty mrokiem, zapowiadającym, że wbrew pozorom to nie jest radosna opowieść, chociaż podszyta humorem.

Pozory idylli ograniczają się do wioski, w której szczęście miała wzrastać Tempérance. Poza tym świat jest trudny, życie jest trudne, ale znoszenie ograniczeń również (od razu przypominają się licealne czasy). Autor nie trzyma się schematów, które mogłyby narzucać postaci czarownic czy konwencja baśni, fantasy, chociaż korzysta z ich potencjału. Mamy tu też typowe zagrania takie jak postać innego (ale wśród innych innych), motyw wędrówki (ale z narzekaniem na odciski) czy walkę ze złem (tylko kto tu jest dobry?). Czarownice korzystają ze swoich darów różnie, ale doskonale wiedzą, że ich magia ma swoje konsekwencje dla świata, ponieważ wykorzystuje zastane zasoby. Ciekawe są relacje między postaciami i ich motywacje: co kryje się za gburowatością przybranej matki Tempérance? Czego pragnie osoba, która pojawiła się znikąd? Co odkryje w sobie nasza ogrzyca?

Krocząca we mgle to komiks dla nastolatków, young adult i dorosłych, którzy lubią dać się ponieść przygodzie. Ogromną satysfakcję będą mieć także wielbiciele malarstwa, którzy odkryją wiele inspiracji autora, fani ekologii i ci, którzy pragną zgłębić temat kobiecości z trochę innej strony. Ach, tak: zapomniałam o miłośnikach dyni w każdej postaci! Gorąco polecam! Seria zapowiada się niezwykle ciekawie, a fabuła została ucięta w takim momencie, że niecierpliwych oczekiwanie na kolejny tom może wykończyć.

Komiksy Stephane’a Ferta

Stéphane Fert to francuski autor komiksów. Do tej pory na polskim rynku, przed Kroczącą we mgle, ukazały się dwa inne tytuły tego uzdolnionego artysty: Skóra z tysiąca bestii oraz Wszędzie biały.

Informacje

Tytuł: Krocząca we mgle. Oddech rzeczy (tom I)

Scenariusz: Stéphane Fert

Rysunki: Stéphane Fert

Tłumaczenie: Ada Wapniarska

Wydawnictwo: timof

Rok wydania: 2024

 

Opis wydawcy

Pewnego dnia Mgła zabrała wszystko. Och, nie ta mała mgła o poranku czy półmgła po deszczu, nieee! Mgła, ta prawdziwa. Błotna breja, węglowa papka, czarna i gęsta jak atrament. Taka, która pochłania wszystko. Ale Mgła również pozostawiła coś po sobie. Mutantkę, ogrzycę, a może po prostu małą dziewczynkę, którą gburowata wiedźma nazwie Tempérance. Będzie ona wychowywana w atmosferze siostrzeństwa wśród wesołych starszych kobiet. Aż pewnego dnia Mgła powraca, Mgła chce zacząć od nowa…

Nadszedł czas, aby czarownice wyjęły amulety, przypomniały sobie stare zaklęcia i lekcje kung-fu, aby wyruszyły na wielką przygodę, która odmieni losy młodej Tempérance. Współczesna bajka – coś pomiędzy opowieścią o oczekiwaniu a baśnią ekologiczną.

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *