gru 4, 2024

Krew pod kamieniem, czyli zaskakująco dobry i pełen humoru debiut [RECENZJA PATRONACKA]

logo googleDodaj naszą stronę do źródeł Google News

Jan B. Bełkowski napisał komedię kryminalną pod tytułem Krew pod kamieniem. Pod warstwą zgrabnych heheszków kryje się ciekawa, mało standardowa fabuła. Komisarz Jakub Laskowski i Aleksandra Bereszyn z Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji łączą siły, aby pchnąć do przodu śledztwo, które utknęło w martwym punkcie. Przejmują dochodzenie policji z Torunia, aby spojrzeć świeżym okiem na sprawę. Zabierają się do pracy i po roku od śmierci dyrektora muzeum na jaw wychodzą nowe wątki.

Grzebielec, czyli daj się wciągnąć (ale nie pod ziemię) [RECENZJA PATRONACKA]
Grzebielec Fredrika P. Wintera to thriller psychologiczny o seryjnym mordercy. W Göteborgu w nocy z 5 na 6 listopada co roku ginie jedna osoba. Ich ciał nigdy nie odnaleziono. Każda ofiara zostaje wciągnięta do tunelu, który został wykopany pod jej domem, a następnie przysypany, uniemożliwiając zejście.

Policyjny duet musi zmierzyć się ze sporą dawką wiedzy historycznej (średniowiecze i schyłek PRL) oraz brakiem nadziei na nowe twarde dowody. To, co miało zostać zadeptane, już dawno nie istnieje, chyba że… nasi obrońcy sprawiedliwości nie tracą nadziei, że jednak coś znajdą i będą mogli zamknąć sprawę.

Chociaż poznali się tuż przed wyjazdem, dość szybko odnajdują wspólny język. A ten jest ostry jak brzytwa i niejeden raz czytelnik wybuchnie śmiechem. Sporo tu nie tylko ciętych ripost, jawnego robienia sobie żartów z innych ludzi, obrywa się nawet autorowi, czytelnikom i bohaterom. Przyjemnie zaskakujące są wspomniane wyżej heheszki - autor odwrócił role i nie dotyczą one kobiet, lecz mężczyzn, którzy puszczają żarty z wąsem z płci przeciwnej. Miła odmiana! Nie jest to świat w krzywym zwierciadle, lecz po prostu odmienność charakteru postaci - jest to swego rodzaju świeżość w powieściach kryminalnych, w których wszyscy raczej są bardzo poważni albo mierzą się z problemami. Tutaj oczywiście prywaty też nie brakuje, jednak autor nie dokonuje wewnętrznej wiwisekcji bohaterów. Raczej ma się wrażenie, jakby dano nam szansę zaprzyjaźnienia się z nimi i ich prywatne życie jest nam dawkowane z szacunkiem. Wyszło to bardzo naturalnie.

Samo poczucie humoru sympatycznych bohaterów i narratora to nie wszystko, co książka ma do zaoferowania. Fabuła jest nader zgrabna i wciągająca. Tak jak styl pisarza, ma do zaoferowania coś ponad standardy. Pomimo wątku historycznego nie mamy tu do czynienia z naśladowaniem Dana Browna i stawiania na sensacje (chociaż postaci, które są naukowcami w książce z pewnością będą odkrycia policjantów traktować jako jedno z najciekawszych wydarzeń w ich życiu). Mamy za to wielowątkową, skrzętnie zaprojektowaną zagadkę detektywistyczną. Odkrywane jedne po drugim tropy prowadzą czytelnika i naszych pracowników Biura Kryminalnego wprost w objęcia morderczych rąk. Akcja nabiera tempa niczym kula śniegowa, nie ma problemu, żeby się połapać, nie ma też dłużyzn. 

Krew pod kamieniem to książka wciągająca i odprężająca jednocześnie. Śmiało mogę się pokusić o stwierdzenie, że to najciekawszy debiut tego roku. Idealna, aby zachęcić ludzi do czytania i świetnie się sprawdzi pod choinkę! Trzymamy kciuki za kolejne książki.

Wydawnictwu serdecznie dziękujemy za przesłanie egzemplarza recenzenckiego, dzięki czemu mieliśmy przyjemność przeczytania tego tytułu ❤️

0 Komentarzy

Dodaj Komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *